czwartek, 31 października 2013

Chimerkowe włosięta.

Witajcie! :)

Jako, że jest to mój pierwszy post na tym blogu zacznę może od początku. Jestem zakręconą włosomaniaczką i to najczęściej temat włosów będę poruszać na blogu. W tym poście opowiem Wam co nie co o nich, o mojej przygodzie i tak dalej i tak dalej...

Więc włosomaniaczką jestem od 1,5 roku. Na wizaż zaprowadziło mnie prostowanie, którym spaliłam sobie włosy. Serio, suche z natury, skatowane prostownicą były w opłakanym stanie... Wzięłam się za siebie i różnymi kombinacjami doprowadziłam je do stanu jako-takiego. Jest okej, ale może być lepiej! :)


Moje włosy są wysokoporowate, suche z natury i przesuszone przez wiele czynników z zewnątrz jak i wewnątrz. Nie dostarczam im praktycznie żadnych witamin i jestem tego świadoma, ponieważ mój szybki tryb życia nie pozwala mi się nawet wyspać, co odbija się na ogólnym stanie zdrowia.

Mam za sobą kilka farbowań, o tym też przygotuję post bo to w sumie ciekawe i jednocześnie przestroga dla tych, którym znudził się naturalny kolor :) Nie, moje włosy nie są fioletowe. Kolory na zdjęciu są przekłamane, ale nie było im daleko do tego odcienia. 

Obecnie szukam sposobów na EKSTRA NAWILŻENIE :) Jako, że punkt rosy w ostatnich dniach sprzyjał rozpuszczonym włosom, to pytam Was dziewczyny, pewnie jesteście bardziej doświadczone! :D 
Co stosujecie, aby uzyskać miękkie w dotyku, dociążone włosy?:)

10 komentarzy:

  1. Może wypróbuj balsamów z Planeta Organica :)?
    U mnie wersja tybetańska ładnie dociąża, ale nie przeciąża, no i to nawilżenie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michasia mądra, można słuchać :D

      Usuń
  2. Ciężko nam cokolwiek doradzić, bo z włosami to nie mamy specjalnie problemu.. ale podobają nam się Twoje włoski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja polecam ci olej arganowy i odżywkę z jojoba yves rocher super nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta z mleczkiem owsa to chyba jest o której piszesz ma nieciekawe opinie natomiast ta z jojoba jest zachwalana przez kazdego prawie :)

      Usuń
  4. Widać zmianę bardzo wyraźnie, powodzenia w dalszej pielęgnacji ;) gdybym znalazła uniwersalny sposób na piękne włosy to chętnie podzieliłabym się tym z całym światem, moje włosy też były kiedyś prostowane, porowatość mają raczej średnią, więc to co u mnie się sprawdza u ciebie już niekoniecznie musi, ale póki co cuda działa maska biowax do włosów ciemnych.

    OdpowiedzUsuń
  5. widać dużą zmianę w kondycji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie i zawsze w ramach nawilzenia polecam maske z siemienia lnianego :) Zostawiam ja na ok. 1 godz. po czym dokladam jakas gotowa maske, urozmaicona ewentualnie dodatkami ;) Samo siemie juz potrafi na moich wlosach zdzialac cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne masz teraz włosy

    ja polecam olejek arganowy i kokosowy, jedwab oraz odstawienie suszarki ;) póki co... bo testuję dalej coraz to nowsze produkty

    pozdrawiam i powodzenia przy tym blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, ale wielka poprawa! W lipcu już cudowne włoski, pozazdrościć!:)

    OdpowiedzUsuń